Mam najlepszych przyjaciół na świecie.
Bardzo, bardzo udana sobota. Praktycznie cały dzień leżenia na plaży, trochę siatkówki z chłopakami i później piękny spacer. Pozdrowienia dla wszystkich pozaczepianych przez nas ludzi. I tego miłego pana z gitarą na Bulwarze, z którym śpiewałyśmy sympatyczne piosenki. Szkoda, że tak szybo się zmyliśmy następnym razem zostaniemy dłużej.///
Ja, Kmiecik i nasza przejmująca rozmowa o rodzicach na łąkach.... no bezcenne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz